Drukuj

Historia majątku dworskiego

 

 

Legendy o powstaniu Rzucowa

Legenda i podania krążące wśród starszego pokolenia okolicznych mieszkańców wiążą powstanie Rzucowa z rodziną Czapleńców (Czaplińców), których majątek podzielony został na dwie części. Granicę majątku stanowił płot kamienny (kamieniak) przebiegający przez las. Nie wiadomo jednak który dokładnie obszar zamieszkiwali.

Nazwa wspomnianego rodu może wskazywać na teren, który przez miejscową ludność obecnie określany jest jako „Czapliniec”. Nazwa taka figuruje również na mapach i obejmuje obszar leśny stanowiący w znacznej części rozlewisko łączących się obu odnóg rzeki Jabłonicy. Występujące mokradła mogły kiedyś wabić czaple - stąd nazwa „czapliniec”. Dziś również można tutaj spotkać pojedyncze osobniki.

Po podziale majątku Czaplińcy „przerzucili” dotychczasową siedzibę swojego rodu nad rzekę, obecnie nazywaną Jabłonicą – stąd nazwa miejscowości Rzuców.   

Kolejna legenda głosi, iż dziedzic Czapliński miał dwie córki: Marię i Wandę. Maria będąc małym dzieckiem zaginęła. Została znaleziona w lesie „czapleńskim”. Miejsce uratowania dziecka nazwano wzniesieniem „Maria”. Druga córka wychodząc za mąż otrzymała od ojca wioskę – stąd nazwa Wandów (dzielnica Rzucowa).

 

Kolejni dziedzice

Pierwsze wzmianki o Rzucowie pochodzą z XI – XII w., kiedy funkcjonował tutaj gród będący miejscem strażnicy granicznej kasztelani żarnowskiej (wchodzącej w skład systemu obronnego kasztelanii skrzyńskiej). Pozostałości grodziska dziś znaleźć można na pograniczu Rzucowa od strony Woli Kuraszowej.

Majątek w Rzucowie (niektóre źródła podają, iż Rzuców w 1396 roku zwany był „Wruczowem”, inne wymieniają nazwy „Wruczow”, „Wrzuczow”) pierwotnie został nadany rodzinie Duninów-Rzuchowskich herbu Łabędź. Kolejnymi właścicielami majątku byli Borkowscy, Witkowscy, Chlewiccy, Leszczyńscy i Świętosławcy.

 

 

Ryc. Fragment książki „Opis powiatu radomskiego” (Siarczyński Franciszek, 1847)

 

Rzuców i okoliczne wsie były bogate w zasoby rud żelaza i innych kopalin. Fakt ten niewątpliwie wpłynął na rozwój gospodarczy – powstawanie i rozwój przemysłu wydobywczego i hutniczego stanowiącego ważny punkt Staropolskiego Okręgu Przemysłowego będącego najstarszym i największym obszarem górniczo-hutniczym na ziemiach polskich.

 

Ryc. Fragment „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, 1889 r., Tom X, str. 169.

 

Krigarowie (Krygierowie)

W roku 1837 r. od Eleonory z Leszczyńskich Świętosławskiej majątek nabył Wojciech Krigar (Krygier, 1800-1853), urodzony w Mostkach w powiecie kieleckim, absolwent szkoły Akademiczno-Górniczej w Kielcach, inżynier i konstruktor hutniczy, doskonały fachowiec z wieloletnią praktyką. Na terenie Rzucowa rozwinął metalurgiczny kombinat przemysłowy stanowiący ważną miejscowość Staropolskiego Okręgu Przemysłowego.

Pierwsze wzmianki o Wojciechu Krigarze pochodzą z 1827 roku kiedy wspólnie z Antonim Klimkiewiczem, Jackiem Lipskim i Andrzejem Geneli na terenie wydzierżawionym od Michała Potockiego – właściciela dóbr Koniecpolskich uruchomili walcownię miedzi i żelaza. W 1833 roku otwarto pudlingarnię na wzór angielski z inicjatywy Banku Polskiego. Wojciech Krigar nadzorował budowę pieca. Przystąpił także do spółki prywatnej Pudlingarni koniecpolskiej. 

Po powodzi w 1839 roku odbudował i rozbudował istniejące zakłady, zmodernizował wielki piec i ponownie go uruchomił (1840), uruchomił dwa nowe piece pudlingowe, wybudował walcownię grubą w Wandowie (1840), walcownię blach w Rzucowie (1842) oraz warsztat mechaniczny z tokarnią do obróbki walców (1843). Był pionierem produkcji gwoździ maszynowych na terenie Królestwa Polskiego (1846) oraz produkcji żelaza kutego (1850). 

W 1848 roku Wojciech Krigar zniósł w majątku pańszczyznę. Wielu mieszkańców znalazło zatrudnienie w miejscowych zakładach przemysłowych. W połowie XIX w. około 150 osób.

Industrializację Rzucowa od 1853 roku kontynuował jego syn Andrzej (1822-1882) urodzony w Białogonie, zasłużony przemysłowiec i konstruktor działający w prywatnym hutnictwie żelaza. Napisał wiele artykułów z zakresu hutnictwa, uczestniczył w opiniowaniu dekretów o uwłaszczeniu robotników pracujących w prywatnym górnictwie i hutnictwie żelaza. Tworzył mapy geologiczne.

Oprócz przemysłu hutniczego i odlewniczego rozwijał także inne gałęzie produkcyjne, m.in. znaną na terenie Królestwa Polskiego Fabrykę Zapałek. Fabryka działała od 1863 roku do jej zamknięcia około 1880 r. Fabryka posiadała swój kantor Warszawie. Jej produkty były bardzo cenione czego dowodem może być przyznanie w 1872 roku srebrnego medalu na wystawie politechnicznej w Moskwie za bardzo dobrą kolekcje „pod względem fabrykacji i próbki zapałek”.

Warto wspomnieć, iż podczas powstania styczniowego w 1863 roku Andrzej Krigar wyraził zgodę na produkcję broni dla powstańców w swoich zakładach. Piotr Rychlik, kowal w rzucowskiej walcowni żelaza wraz z drugim kowalem „naklepali kos dwie fury drabiniaste…”

Ryc. Fragment książki „Górnictwo w Polsce: opis kopalnictwa i hutnictwa polskiego pod względem technicznym, historyczno-statystycznym” (Łabęcki Hieronim Hilary, 1841).

 

Po nabyciu majątku w Rzucowie w 1837 r. rodzina Krigarów przez okres ponad 40 lat wybudowała niemal cały kombinat przemysłowy. Produkowano w tym okresie buksy, tuleje do wozów konnych, okucia metalowe, gwoździe, druty, zapałki, odlewano żeliwną galanterie kuchenną, walcowano blachy stalowe, odlewano części do maszyn, pługów i inne urządzenia rolnicze.

Zakłady Przemysłowe w Rzucowie stanowiły na terenie guberni radomskiej (1885) – na równi z zakładami Bliżyńskimi oraz Chlewiskami – trzeci największy ośrodek przemysłowy w regionie.

 

Ryc. Obraz malowany akwarelą, datowany na 15 sierpnia 1892 r. Po prawej stronie znajduje się stary Dwór - budynek najprawdopodobniej wybudowany przez Krigarów. Niestety, stary Dwór nie przetrwał do dzisiejszych czasów. Został rozebrany w latach 30-tych lub 40-tych. A szkoda, był to obiekt reprezentujący styl polski. 

 

Rodzina Krigarów zamieszkiwała dwór wybudowany w stylu polskim, widoczny na akwareli, rozebrany niestety w latach 30-tych - 40-tych XX w.  

Zrujnowany rodzinny grobowiec Krigarów znajduje się na cmentarzu parafialnym w Chlewiskach, k. Szydłowca (zdjęcie grobowcaw innej sekcji).

 

Ryc. Fragment mapy Andrzeja Krigara. Mapa geognostyczna Radomskiej, Kieleckiej i części Petrykowskiej gubernii pomiędzy rzekami Wisłą, Pilicą i Przemszą białą według badań Pusza, Hempla, Karnala, Remera  z 1875 roku.

 

Istnieją różne wersje wyjaśniające powód, dla którego majątek rzucowski zbył Andrzej. Według pierwszej, były dziedzic miał poważne trudności finansowe po nieudanej współpracy ze znanymi przemysłowcami warszawskimi Lilpopem, Rauem i Lowensteinem (fabryka Wagonów tramwajowych i in.). Na rozbudowę zakładów zaciągnął pożyczkę u Wilhelminy, wdowy po Albinie Genelim (Albin był synem Andrzeja Geneli, który wspólnie z ojcem Andrzeja Krigara – Wojciechem uruchomili w Koniecpolu walcownię miedzi i żelaza w 1827 roku). Na skutek niespłacenia pożyczki wierzycielka wystawiła dłużnika do licytacji, wykupiła fabrykę i całe dobra rzucowskie, które następnie przeszły w ręce rodziny Mokiejewskich.

Inna wersja mówi o stopniowym pozbywaniu się majątku na skutek trudności finansowych na rzecz rodziny Mokiejewskich.

Natomiast starsi mieszkańcy Rzucowa podają, iż problemy finansowe Andrzeja były skutkiem tego, iż „bardzo lubił życie towarzyskie”.

Być może do kryzysu finansowego Krigarów przyczyniło się również rozwiązanie spółki zakładu hutniczego w Koniecpolu w drugiej połowie XIX w. spowodowane długotrwałym zastojem w hutnictwie. Spółka ta została zawiązana około 1833 roku. Udziałowcami byli Wojciech Krigar, Michał Potocki – właściciel Koniecpola, Antoni Lipski oraz Jan i Wojciech Kubiczkowie.  

Zbycie majątku Rzucowa musiało nastąpić przed 1882 roku – przed śmiercią Andrzeja Krigara. Wg ustnego przekazu były dziedzic zmarł w wyniku obrażeń po pojedynku z hrabią Ludwikiem Platerem z Niekłania. Andrzej, wdowiec, zakochał się w żonie hrabiego, adorował ją obdarowując drogimi prezentami. Zrozpaczony brakiem wzajemności coraz bardziej rozpijał się. Doszło do pojedynku, w którym lepszym strzelcem okazał się być hrabia.

 

Fot. Dwór hrabiego Ludwika Platera w Niekłaniu.

 

Wersja nabycia majątku rzucowskiego przez wdowę po Albinie Genelim, a następnie przez Mokiejewskiego wydaje się być wiarygodna.

Rodzina Genelich znała się z rodziną Krigarów – ojciec Albina i ojciec Andrzeja w pewnym okresie współpracowali ze sobą w hutnictwie (w 1827 roku).

Albin i Wilhelmina (z d. Papka) byli majętnymi kupcami z Warszawy. Z metryk Ksiąg metrykalnych parafii rzymskokatolickiej Wszystkich Świętych położonej przy pl. Grzybowskim w Warszawie wynika, że Albin Geneli zmarł w 1871r. zatem rzeczywiście, około 1884 roku, w momencie zakupu Rzucowa, Wilhelmina Geneli była już wdową.

Albin i Wilhelmina mieli co najmniej piątkę dzieci. W 1879 r. jedna z córek – Helena -  poślubiła Adama Mokiejewskiego. W 1881r. Adam i Helena Mokiejewscy mieli już pierwsze dziecko, Adama.

Zagadką pozostaje jednak to, w jaki sposób Adam pozyskał majątek Rzuców? Kupił, dostał od swojej teściowej a może zamienił się ze szwagrem Stefanem Geneli na posiadaną destylarnię?

 

Mokiejewscy

Mokiejewscy byli warszawskimi przedsiębiorcami, od 1859 roku prowadzącymi destylarnię alkoholi na warszawskiej Woli przy ul. Grzybowskiej 30. Fabryka została założona przez ojca Adama – Łukasza, zatrudniała ponad 50 osób i produkowała uznane na rynku krajowym wyroby alkoholowe. W 1882 roku została otwarta filia w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej.

 

Ryc. Reklama filii destylarni A. Mokiejewskiego w gazecie „Dziennik Łódzki”, 1885 nr. 275.

 

Ryc. Mapa warszawy z 1935r (www.warszawa1939.pl)

 

 

 

Fot. Kamienice przy ul. Grzybowskej 25 i 27 (w sąsiedztwie Mokiejewskich)

 

Fot. Grzybowska 30 współcześnie

 

Syn Genelich a szwagier Adama Mokiejewskiego – Stefan także prowadził wcześniej własną destylarnię w Warszawie przy Alejach Jerozolimskich. Zapis z 1900 roku wskazuje, iż Adam Mokiejewski pozbywa się fabryki na rzecz swego szwagra. Destylarnia nosi bowiem już nazwę „Dystylarnia S. Geneli”. Współpracują jednak razem – pod tym samym adresem prowadzą swoje biura – Stefan destylarnię, Adam – biuro sprzedaży zakładów przemysłowych.

 

  

Ryc. Opis destylarni Stefana Genelego w „Przemysł Fabryczny w Królestwie Polskiem” (1911).

 

Interesującym faktem jest, dlaczego Adam Mokiejewski pozbył się tak znanej, nielicznej w kraju destylarni alkoholi (w roku 1911 było ich raptem kilkanaście), która odnosiła sukcesy w konkursach krajowych.

Być może był to też powód "połączenia" się rodziny Mokiejewskich i Genelich – Adam (ur. 1852) i Stefan (ur. 1862) byli w podobnym wieku, działali w tej samej branży. Adam w 1881 ma już dziecko z Heleną, siostrą Stefana. W 1884 roku nabywa/dostaje od teściowej Rzuców (może w zamian za przekazanie destylarni na rzecz Stefana?). W 1911 roku zarządcą dóbr rzucowskich jest Karol Geneli. Zacieśniały się więc więzi między tymi rodzinami.

 

Ryc. W roku 1887 na rzecz ubogich w Warszawie kwestowały Wilhelmina, wraz z córkami: żoną Adama – Heleną i trzema pozostałymi córkami oraz z żoną Kiedrzyńskiego – Wandą.

 

Majątek ziemski w Rzucowie nabyty przez Adama Mokiejewskiego obejmował pola i lasy o powierzchni ponad 400 ha oraz zakłady przemysłowe. Adam Mokiejewski kupił też majątek w sąsiadującym Ninkowie od żony dziedzica żarskiego, której syn poległ w powstaniu styczniowym w 1863 roku.

Prawdopodobnie w niedługim czasie po nabyciu Rzucowa, Adam Mokiejewski buduje na terenie majątku istniejący do dnia dzisiejszego drewniany dwór jako swoją siedzibę - początkowo letnią, a po paru latach, po przeniesieniu się z Warszawy do Rzucowa - całoroczną. Sąsiedni budynek dworu, wybudowany przez rodzinę Krigarów zamieszkiwały trzy córki Andrzeja Krigara, po śmierci ojca.

Mokiejewski kontynuował rozwój przemysłu metalurgicznego, który stanowił źródło pracy i utrzymania dla mieszkańców Rzucowa. W 1885 roku z jego inicjatywy wybudowano w Rzucowie piec znany dziś pod nazwą „Kopulak” (piec żeliwniak zasilany wodą). W 1911 roku zakłady zatrudniały 170 osób. Najwyższą produkcję w zakładach osiągnięto przed I wojną światową.

 

Ryc. Opis stanu rzucowskich zakładów przemysłowych z 1911roku. Widać, że w tym okresie biuro sprzedaży zakładów to Grzybowska 30, czyli dawna własność Mokiejewskich (destylarnia).

 

W 1901 roku Adam wybudował szkołę, w 1905 roku pensjonat „Gucin” (określany mianem leśniczówki).

W 1914 roku Adam Mokiejewski przekazał cały majątek rzucowski swojemu synowi iżynierowi Witoldowi, o czym informowała lokalna prasa.

 

Ryc. Informacja o przekazaniu majątku Witoldowi Mokiejewskiemu

 

Podczas I wojny światowej zakłady przemysłowe zaczęły podupadać, redukowano zatrudnienie, część maszyn stała bezczynna.

Po zakończeniu wojny jako pierwszy pracę rozpoczął „Kopulak” czynny do 1922 roku, po nim uruchomiono walcownie, a następnie gwoździarnie. Oba zakłady zamknięto w 1924 roku. Rozpoczęto natomiast na masową skalę produkować gwoździe druciane oraz dachówki cementowe, które zaczęły wypierać blachę.

Być może m.in. z powodu zahamowania rozwoju działalności przemysłowej Witold rozwijał inne gałęzie produkcyjne. W roku 1924 wybudował tartak czynny do wybuchu wojny. Po roku 1926 roku na kilkunastohektarowym terenie zbudował kompleks stawów rybnych tzw. sadzawek, w których rozwijał hodowlę ryb przynoszącą znaczne dochody.

Światowy kryzys ekonomiczny w latach 1929-33 przyczynił się do osłabienia działalności gospodarczej zakładów. W 1932 roku dziedzic wydzierżawił zakłady Gustawowi Kiedrzyńskiemu (dotychczasowemu administratorowi majątku ?), który prowadził je pod nazwą: „Odlewnia Żelaza „Rzuców”, dzierżawca Gustaw Kiedrzyński w Rzucowie.”

 

Ryc. Informacja o przekazaniu odlewni w dzierżawę G. Kiedrzyńskiemu w gazecie „Ziemia radomska”, 1932 R.5, nr 257.

 

W późniejszym okresie Kiedrzyński rozszerzył działalność. Założył spółkę wraz z żydami Braunem i Rolnikiem. Spółka działała pod nazwą: Odlewnia Żelaza „Rzuców”, G. Kiedrzyński i S-ka, Rzuców. Dzierżawcy dysponując niezbędnymi funduszami zwiększali zatrudnienie i produkcje. Rynek po kilkuletnim światowym kryzysie stawał się chłonny na wyroby produkowane w Rzucowie. W 1939 roku oferta obejmowała 60 produktów w tym m.in. sieczkarnie toporowe ręczne, drzwiczki kuchenne, garnki żeliwne, patelnie, piece, żelazka krawieckie, włazy i rury kanalizacyjne. Rynek zbytu obejmował nie tylko kraj ale także rynki zagraniczne, co świadczyło o jej dobrej jakości.

Witold wraz ze swoją żoną Wandą z d. Święcicką istotnie przyczynili się do rozwoju kultury społeczności lokalnej – budując pensjonat dla letników (ok. 1920 roku), remizę strażacką (1926), domy dla pracowników zatrudnianych w odlewni, dom zarządcy w Ninkowie jak i wspierając rozwój inicjatyw społecznych w sąsiadujących miejscowościach. Żona dziedzica czynnie uczestniczyła w organizowaniu różnych miejscowych imprez i zabaw (m.in. jasełka, gwiazdka noworoczna, karnawałowe zabawy taneczne, przedstawienia teatralne). Dziedzic „w okolicy wyławiał osoby utalentowane, kształcił je i dopomagał w starcie życiowym”. Wspierał działania związane z aktywnością fizyczną – tuż przed wojną w Rzucowie angażował się w spontaniczne organizowane wyścigi rowerowe, działalność harcerską – w roku 1920 Państwo Mokiejewscy przyjęli w swoim majątku harcerzy z Końskich, oraz kilkakrotnie po 1928 r. harcerki ze Skarżyska- Kamiennej.

 

Fot. Dworek administratora w Ninkowie

 

Mokiejewcy  angażowali się też w działalność charytatywną. W 1925 roku dziedzic wsparł budowę budynku hali gimnastycznej „Sokolni” Towarzystwa Gimnastycznego z Końskich.

Warto wspomnieć, iż w tamtych czasach powstanie tego typu Towarzystwa sportowego było o tyle istotne, że „Sokół” poza wyrabianiem tężyzny fizycznej powołany był do wyższych celów – wyszkolenia adepta „Sokoła”, sprawnego żołnierza. Wkrótce też (1927) zaczęto prowadzić przysposobienie wojskowe. Mając w pamięci, że był to okres międzywojnia, wzmacnianie obronności poprzez tego typu inicjatywy było istotne i warte uwagi.

Rodzina Mokiejewskich budziła szacunek wśród lokalnej i dalszej społeczności. Pana Witolda często zapraszano na imprezy społeczno-kulturalne organizowane w pobliskich miejscowościach.

Państwo Mokiejewscy często przyjmowali w swoim majątku zacnych gości „aktorów i naukowców. Przed wybuchem II wojny odwiedzani byli przez kilkunastoletniego wówczas Andrzeja Łapickiego (zasłużonego dla polskiej kinematografii aktora, 1924 – 2012) wraz z rodziną. Ojciec Andrzeja – Borys Łapicki, prawnik, profesor prawa na Uniwersytecie Warszawskim – i matka przyjaźnili się z Państwem Mokiejewskimi. Wspomnienia z pobytu w Rzucowie pan Andrzej ujął w swoich felietonach.

Podobno po wybuchu wojny „Sienkiewiczowie zdążając ze stolicy do swojego Oblęgorka, przebywali czas jakiś w pensjonacie dziedzica. Tam spotkali Henryka Mościckiego, brata prezydenta, który ukrywał się obawiając aresztowania".

 

II Wojna Światowa

Po wybuchu II wojny światowej, w sierpniu 1940 roku Witold został aresztowany przez Gestapo z powodu wspierania działalności partyzantów AK (oskarżony o pomoc w furażu dla majora Hubala) i wywieziony do obozu koncentracyjnego na terenie Niemiec najpierw do Buchenwald, następnie do Dachau. W 1942 roku zamordowany w tzw. zakladzie eutanazji w zamku Hartheim w Alkoven koło Linz, w Austrii (IPN), gdzie zamordowana została nieustalona do dnia dzisiejszego liczba obywateli polskich, w szczególności chorzy i niezdolni do pracy więźniowie obozów zagłady z Mauthausen, Dachau, Gusen i innych.

 

Fot. XVII-wieczny Zamek Hartheim - zamek śmierci, koło Linz (Austria). Obecnie w zamku znajduje się muzeum zakładu eutanazji wraz ze stałą wystawą zatytułowaną „Wartość życia”.

 

 

Podobny los spotkał najstarszego syna Państwa Mokiejewskich – Romana (student na kompletach tajnego nauczania), który osadzony został w więzieniu na Pawiaku, następnie zamordowany przez Niemców w 1944 roku. Synowie Stefan oraz Andrzej przeżyli z matką wojnę.

Po aresztowaniu Witolda zarządem majątku rzucowskiego i ninkowskiego zajmowała się jego żona Wanda, a po śmierci dzierżawcy zakładów – Gustawa Kiedrzyńskiego w 1942 roku. także prowadzeniem działalności odlewni żelaza. Zakłady wówczas funkcjonowały pod nazwą „Odlewnia żeliwa i warsztaty mechaniczne „Rzuców”. Produkcja spadła i wykazywała duże wahania co prawdopodobnie było skutkiem odrywania robotników do różnych innych prac m.in. do kopania okopów.

 

Dekret o reformie rolnej

Na mocy stalinowskiego „Dekretu o reformie rolnej” wydanego 6 września 1944 roku przez PKWN państwo konfiskowało bez odszkodowania wszystkie majątki ziemskie. Konfiskacie podlegał cały majątek: nieruchomości, inwentarz żywy, zasiewy oraz wszelkie ruchomości takie jak meble, dzieła sztuki, książki i przedmioty użytku osobistego. Ponadto komuniści zakazali ziemianom pobytu i osiedlania się na terenie powiatu, na którym znajdował się majątek.

Warto wspomnieć, iż podobne dekrety obowiązywały majątki właścicieli fabryk, kamienic, aptek, banków, papierów wartościowych. I tak w 1947 roku na własność Państwa przeszła „Fabryka Wódek, Likierów i Win St. Geneli i S-ka SA” Warszawa ul. Grzybowska.

 

Ryc. Zarządzenie o konfiskacie majątków polskich.

 

Taki los spotkał także majątek rzucowski po wyzwoleniu w 1945 roku. Ziemie rolne, lasy, obiekty folwarczne oraz zakłady przemysłowe objęte zostały reformą rolną. Wdowa po Witoldzie wraz z synami przeniosła się do Wrocławia. Wyposażenie dworu bogaty księgozbiór, meble, pamiątki i inne przedmioty w znacznej części zostały rozgrabione lub zniszczone.

Rodzinny grób Mokiejewskich znajduje się na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (zdj. w osobnej sekcji).

 

Pozostałości majątku ziemskiego współcześnie

Po opuszczeniu majątku przez ostatnich właścicieli dwór pozostawał niezamieszkany.  Dopiero w 1948 roku powiatowe władze koneckie i władze gminy w Chlewiskach przeznaczyły dwór wraz z najbliżej sąsiadującym otoczeniem na siedzibę Państwowego Domu Dziecka, który funkcjonował tutaj prawdopodobnie do 1996 roku.

Okres pobytu we dworze niektórzy wychowankowie wspominają jako „złote lata” ich życia. Letnie kąpiele w rzece, ogniska, łowienie ryb, pływanie na kajakach i spacery w lasach zapisały się w ich pamięci, o czym z nostalgią opowiadają wracając wspomnieniami do tamtych lat.

 

Fot. Pocztówka z obiegu. Znaczek pocztowy (Jacht na jeziorze mazurskim, Turystyka, T. Michaluk, Z. Kowalski) wskazuje, że pochodzi ona z lat 60-tych. Fotograf: J. Sudecki. Wydawca: B.W. „Ruch”.

 

Prawdopodobnie elewacja Dworu uwieczniona na powyższej fotografii, jest w kolorze biało-niebieskim.

Z biegiem czasu budynki pofolwarczne stopniowo rozbierano. Jeszcze kilka lat temu niedaleko dworu stała kamienna wozownia „z wielkimi drzwiami nad którymi widniała końska głowa” (przekaz ustny)

Dzięki temu, że budynek dworu był wykorzystywany użytkowo i okresowo konserwowany, w dobrym stanie zachował się do dnia dzisiejszego. Są też minusy działalności PDD, za czasów którego wybudowano na miejscu dawnego klasycznego Dworu tzw. Dom Nauczyciela o komunistycznej bryle. Budynek obecnie jest zamieszkiwany przez kilka rodzin.

Po wyprowadzce PDD przez kilka lat dwór pozostawał nieużytkowany, stał otwarty dla okolicznych szabrowników, a teren przy dworze i park stał się wysypiskiem śmieci i gruzu dla okolicznych mieszkańców.  

Obiekt przetrwał jednak do dnia dzisiejszego, być może bliskość sąsiedztwa uchroniła go przed całkowitą dewastacją.

W 2011 roku dwór wraz z kamiennym obiektem tzw. „wikaryjką”, oborą oraz przyległym parkiem (tzw. resztówka) trafił w prywatne ręce.  

Zakłady przemysłowe (odlewnia) zostały sprywatyzowane na początku lat 90-tych XX w. W ograniczonym zakresie funkcjonują do dnia dzisiejszego.

www.we-dworze.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone ©